Odsłanianie kurtyny ciasnej władzy
W przestrzeni publicznej Goleniowa coraz trudniej o otwartą i uczciwą rozmowę o zarządzaniu gminą. Zamiast dialogu, obserwujemy system jednokierunkowych komunikatów. Zamiast merytorycznej debaty o przyszłości miasta – słyszymy niemalże monolog władzy. A ci, którzy zechcą zadać niewygodne pytania, często spotykają się z mechanizmami mającymi na celu ich wykluczenie, marginalizację lub dyskredytację.
Misja: dokumentowanie półcienia
Blog „Goleniów – Za Kurtyną” powstał z fundamentalnej potrzeby przywrócenia prawdy do debaty publicznej.

Jest to miejsce, w którym będziemy analizować, jak funkcjonuje lokalna władza: jak układy, decyzje i nieweryfikowana ambicja jednostek kształtują ulice, szkoły i finanse nas wszystkich.
Od dwóch lat Goleniów zdaje się funkcjonować na scenie, gdzie reżyser oczekuje bezdyskusyjnej lojalności. Widzimy symptomy paraliżującego klimatu:
- Urzędnicy o wysokich kompetencjach, którzy nie chcą przyjąć roli statystów, odchodzą z Ratusza.
- Przedsiębiorcy i mieszkańcy, którzy mają odwagę publicznie kwestionować politykę władzy, nagle znajdują się w centrum nieoczekiwanych kłopotów administracyjnych lub stają się obiektem insynuacji.
To nie musi być przypadek. To często bywa systematyczne działanie, którego spoiwem jest kultura lęku.
Fenomen znikających głosów
Ten niepokojący trend ma swoje odzwierciedlenie w sferze cyfrowej. Na oficjalnych profilach Gminy komentarze niezgodne z linią władzy znikają z precyzją, która nie ma nic wspólnego ze zwykłą moderacją. W lokalnych mediach obserwujemy wzmożoną obecność tekstów pisanych pod wyraźne dyktando. W efekcie, mieszkańcy Goleniowa coraz częściej zaczynają się obawiać, że jedno publicznie wypowiedziane słowo może pociągnąć za sobą realne, negatywne konsekwencje. Jest to fundamentalne zagrożenie dla istoty lokalnej demokracji.
Od ambicji do braków
„Goleniów – Za Kurtyną” nie jest miejscem na plotki. Będziemy pisać o faktach i twardej analizie:
- O decyzjach, które miały służyć dobru wspólnemu, a służą jedynie budowaniu wizerunku i osobistym ambicjom.
- O inwestycjach, które pozostają jedynie na papierze, choć środki na ich realizację były dostępne, świadcząc o braku efektywności zarządzania.
- O Urzędzie, który coraz bardziej przypomina dwór, gdzie lojalność jest walutą cenniejszą niż kompetencje.
To obywatelski głos w mieście, które traci zdolność do mówienia prawdy wprost. Tutaj nie będzie cenzury ani upiększeń. Będzie za to rzetelna analiza, precyzyjne pytania i dokumentacja faktów – nawet tych, które bolą najbardziej. Nie dysponuję aparatem władzy. Mam za to słowa, prawo do informacji i fundamentalny obowiązek pytania w imieniu tych, którzy zostali zmuszeni do milczenia.
Jeśli Goleniów ma być rzeczywiście miastem naszym, musimy zobaczyć i nazwać to, co dzieje się za kurtyną.
Witajcie na blogu. Zaczynamy rzetelną grę.
Grzegorz Gwadera
