Szpital w Goleniowie stoi obecnie na rozdrożu, które może zaważyć na przyszłości opieki zdrowotnej dla kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców gminy i okolicznych miejscowości. Szpitalne Centrum Medyczne w Goleniowie sp. z o.o. (dawny powiatowy SPZOZ) od lat boryka się z chronicznymi problemami finansowymi – podobnie jak zdecydowana większość szpitali powiatowych w Polsce.
W 2024/2025 roku wiele placówek tego typu notowało straty netto, a łączne zadłużenie samorządowych szpitali SPZOZ przekroczyło w pewnym momencie 8–9 mld.
Goleniów nie jest wyjątkiem: brak systematycznych nadwykonań rozliczanych przez NFZ, rosnące koszty wynagrodzeń (zwłaszcza po ustawowych podwyżkach), niedofinansowanie ryczałtów i odpływ specjalistów tworzą klasyczną pułapkę zadłużenia strukturalnego.
W tej sytuacji pojawia się naturalne pytanie strategiczne kierowane do władz gminy Goleniów: czy nie nadszedł czas, aby poważnie rozpocząć negocjacje z powiatem goleniowskim w sprawie przystąpienia gminy jako wspólnika do spółki szpitalnej (SCM sp. z o.o.)?
Taki ruch mógłby przynieść realne korzyści zarówno pacjentom, jak i całemu lokalnemu systemowi ochrony zdrowia.
Dlaczego obecny model jest coraz trudniejszy do utrzymania?
Szpital w Goleniowie jest formalnie spółką powiatu (powiat posiada 100% udziałów), ale gmina Goleniów – jako największy płatnik demograficzny i największy „użytkownik” placówki – nie ma obecnie żadnego formalnego wpływu na strategiczne decyzje. To rodzi kilka systemowych słabości:
- Powiat goleniowski ma ograniczoną zdolność kredytową i inwestycyjną – w praktyce nie jest w stanie dokapitalizować spółki na poziomie potrzebnym do modernizacji, przyciągania specjalistów i wyjścia z pętli zadłużenia.
- Gmina Goleniów wydaje rocznie wiele środków na ochronę zdrowia (programy profilaktyczne, dotacje celowe), ale nie ma gwarancji, że te środki realnie przekładają się na lepszą dostępność i jakość usług medycznych.
- W warunkach chronicznego niedoboru lekarzy specjalistów (chirurgia, interna, pediatria, ginekologia-położnictwo) placówki, które nie oferują atrakcyjnych warunków pracy i rozwoju, po prostu tracą kadry na rzecz Szczecina, Polic, a nawet prywatnego sektora.
W efekcie pojawiają się komunikaty o groźbie czasowego zawieszania oddziałów, problemach z obsadą dyżurową i frustracji pacjentów.
Co realnie dałoby wejście gminy do spółki szpitalnej?

Fot. Goleniow24.info
- Wspólne dokapitalizowanie i dzielenie ryzyka finansowego
Gmina wnosząc udziały (pieniądze, sprzęt) mogłaby realnie współdecydować o priorytetach inwestycyjnych. To także szansa na szybsze pozyskanie środków z programów unijnych, rządowych (np. Polski Ład – komponent zdrowie) i wojewódzkich. - Lepsza koordynacja POZ – szpital
Gmina już jako wspólnik szpitala mogłaby wymusić prawdziwą integrację opieki (jedna ścieżka pacjenta, wspólna e-dokumentacja, wspólne dyżury specjalistów w przychodniach). To zmniejszyłoby niepotrzebne hospitalizacje i poprawiło wyniki kontraktów z NFZ. - Atrakcyjniejsza polityka kadrowa
Dwie silne jednostki samorządowe stojące za spółką mogą zaoferować lekarzom i pielęgniarkom znacznie lepsze pakiety: wyższe dodatki motywacyjne, mieszkania służbowe, dofinansowanie specjalizacji, granty, udział w zyskach spółki (jeśli spółka wyjdzie na plus). Przykłady województw, gdzie powstały większe podmioty wieloszczędnościowe (np. konsolidacje w modelu wojewódzkim lub międzygminno-powiatowym), pokazują, że po 2–4 latach udaje się zatrzymać odpływ specjalistów i zacząć ich ściągać z powrotem. - Ochrona przed scenariuszem zamknięcia oddziałów
Rozproszenie ryzyka finansowego między gminę a powiat zmniejsza prawdopodobieństwo drastycznych cięć. W razie problemów spółka z dwoma silnymi udziałowcami ma większe szanse na uzyskanie wsparcia zewnętrznego (likwidacja byłaby ostatecznością politycznie bardzo kosztowną dla obu samorządów). - Lepsza pozycja negocjacyjna wobec NFZ i wojewody
Większy podmiot jest traktowany przez NFZ jako bardziej wiarygodny partner do rozmów o zwiększeniu ryczałtu, kontraktowaniu nowych procedur czy rozliczaniu nadwykonań.
Potencjalne ryzyka i jak je zminimalizować
- Utrata kontroli przez powiat – można to rozwiązać asymetrycznym podziałem udziałów (np. powiat 60–65%, gmina 35–40%) i zapisami statutowymi gwarantującymi powiatowi decydujący głos w kluczowych sprawach.
- Dodatkowe koszty dla budżetu gminy – wkład gminy powinien być rozłożony w czasie i powiązany z konkretnymi celami (np. 30% wkładu na blok operacyjny, 30% na kardiologię inwazyjną, 40% na pakiety dla lekarzy).
- Opór polityczny – tu kluczowa jest transparentna debata publiczna i pokazanie mieszkańcom konkretnych korzyści (krótsze kolejki, nowe specjalizacje, nowoczesny sprzęt).
Podsumowanie – czas na odważną decyzję
Goleniów ma szansę wyjść z roli biernego obserwatora dramatu zadłużonego szpitala powiatowego i stać się aktywnym współtwórcą nowoczesnej placówki, która realnie przyciąga specjalistów i daje pacjentom poczucie bezpieczeństwa. Przystąpienie gminy do SCM sp. z o.o. nie jest „ratowaniem powiatu” – to inwestycja w zdrowie własne mieszkańców, w atrakcyjność demograficzną gminy i w długoterminową stabilność lokalnego systemu ochrony zdrowia.
Negocjacje warto rozpocząć już teraz – zanim kolejny lekarz złoży wypowiedzenie, a kolejny oddział zostanie czasowo zawieszony. Współpraca gminy i powiatu może okazać się najtańszym i najskuteczniejszym sposobem na uratowanie goleniowskiego szpitala przed dalszą degradacją.
Czy gmina Goleniów jest gotowa wziąć współodpowiedzialność za przyszłość szpitala, który de facto jest najważniejszą placówką zdrowotną dla jej mieszkańców? Odpowiedź na to pytanie zdefiniuje jakość opieki medycznej w regionie na najbliższe 10–15 lat.
