PODZIAŁ GMINY GOLENIÓW? Głos w sprawie nierównowagi w rozwoju gminy miejsko-wiejskiej

Gmina Goleniów, rozciągająca się na ponad 444 km² w sercu Puszczy Goleniowskiej, to prawdziwa mozaika krajobrazów i społeczności. Na koniec 2024 roku zamieszkiwało ją około 36 tysięcy osób – z czego 23 tys. w samym mieście, a pozostałe osoby w 32 sołectwach. To oznacza, że grubo ponad 30% mieszkańców gminy żyje poza miejskim centrum, w urokliwych sołectwach takich jak Kliniska Wielkie, Lubczyna, Żółwia Błoć, Miękowo czy Białuń. Wieś nie jest tu jedynie malowniczym tłem – to dynamiczna, integralna część wspólnoty, z własnymi potrzebami, aspiracjami i wyzwaniami.

Patrząc jednak na realizowane inwestycje w ostatnich latach, trudno oprzeć się wrażeniu asymetrii. W mieście Goleniów środki gminne koncentrują się na dużych projektach urbanistycznych: przebudowach kluczowych ulic (np. Puszkina i Witosa), proponowana modernizacjach obiektów kulturalnych, rozbudowie infrastruktury mieszkaniowej czy rozwoju stref przemysłowych. To zrozumiałe – centrum przyciąga inwestorów, generuje dochody i pełni rolę “lokomotywy” gminy.

Na wsiach sytuacja wygląda inaczej. Co prawda realizowane są zadania: nowe oświetlenie uliczne, przebudowy dróg lokalnych, ścieżki rowerowe, modernizacje świetlic wiejskich, węzły przesiadkowe. Jednak skala i tempo tych inwestycji często nie dorównują potrzebom tak dużej części populacji. Dziurawe drogi, brak chodników, oświetlenia , ograniczone połączenia komunikacyjne, brak równiego dostępu do funduszy – to codzienne realia wielu podgoleniowskich wsi.

Ten dylemat równowagi między miastem, a wsiami nie jest unikalny dla Goleniowa. W Polsce ponad 700 gmin ma status miejsko-wiejskich, gdzie wspólny budżet musi służyć dwóm różnym światom: urbanistycznemu centrum i rolniczo-turystycznym zapleczu. Często prowadzi to do napięć – mieszkańcy wsi czują się marginalizowani, podczas gdy miasto argumentuje, że to ono generuje większość dochodów.

Czy rozwiązanie leży w radykalnej zmianie?

Zgodnie z ustawą o samorządzie gminnym, podział istniejącej gminy miejsko-wiejskiej na dwie odrębne jednostki – gminę miejską Goleniów i gminę wiejską Goleniów obejmującą pozostałe sołectwa – jest prawnie możliwy. Procedura jest jednak rygorystyczna: wymaga inicjatywy (np. rady gminy lub co najmniej 15 mieszkańców), obowiązkowych konsultacji społecznych, analizy wojewody (sprawdzającej m.in. czy nowa gmina nie będzie miała niższych dochodów podatkowych na mieszkańca niż najbiedniejsza w Polsce ani nie będzie mniejsza ludnościowo od najmniejszej istniejącej), opinii MSWiA i ostatecznie rozporządzenia Rady Ministrów.

601521470 122112877653113432 1676048543078529159 n

Kluczowym elementem są konsultacje – a w ich najpełniejszej formie: LOKALNE REFERENDUM.

Wynik takiego głosowania jest wiążący dla Rady Ministrów, która może go zignorować tylko w wyjątkowych przypadkach (np. zagrożenie dla zdolności finansowej nowej jednostki). Referendum wymaga frekwencji 30%, by było ważne i pozwala mieszkańcom bezpośrednio zdecydować: czy wspólny budżet lepiej służy wszystkim, czy może odrębne gminy – z osobnymi radami, burmistrzami/wójtami i samodzielnymi finansami – zapewniłyby sprawiedliwszy rozwój?

W praktyce po reformie administracyjnej 1999 roku takie podziały są rzadkością. Dominuje trend przeciwny: nadawanie statusu miasta dużym wsiom, co przekształca gminy wiejskie w miejsko-wiejskie (w latach 2019–2025 utworzono dziesiątki nowych miast). Nie ma znanych przypadków reciente podziału dużej gminy miejsko-wiejskiej na dwie osobne. Bariery są znaczące: ekonomiczne (ryzyko osłabienia budżetu wiejskiej części), polityczne (opór władz centralnych) i społeczne (konflikty o podział majątku). Najbliższe analogie to modele “obwarzankowe” – odrębne gminy wiejskie otaczające miasta (np. Wieliczka) – ale to pozostałości historyczne, nie nowe podziały.

Dla Goleniowa pomysł referendum w sprawie rozdzielenia gminy byłby pionierski. Nie musiałby oznaczać “rozpadu” wspólnoty – raczej dojrzały krok ku większej autonomii. Miasto mogłoby skupić się na wyzwaniach urbanistycznych i przemysłowych, wieś – na rolnictwie, turystyce, ochronie przyrody i lokalnych potrzebach. Odrębne budżety mogłyby lepiej odzwierciedlać demograficzną rzeczywistość: ponad 30% mieszkańców na wsi zasługuje na proporcjonalny głos w wydatkach.

Oczywiście, zanim dojdzie do tak daleko idącej zmiany, warto wzmocnić istniejące mechanizmy: fundusze sołeckie, szersze konsultacje budżetowe czy partnerskie planowanie inwestycji. Ale jeśli poczucie nierównowagi persists, referendum staje się potężnym narzędziem demokracji bezpośredniej. To mieszkańcy – nie statystyki czy urzędowe analizy – powinni mieć ostatnie słowo w kształtowaniu swojej małej ojczyzny.

Co Wy na to, drodzy goleniowianie i podgoleniowianie? Czy czas na otwartą debatę i głosowanie o przyszłości gminy – w jednej czy w dwóch odsłonach?

Taki krok mógłby stać się katalizatorem prawdziwie zrównoważonego rozwoju, niezależnie od ostatecznego wyniku. Demokracja lokalna właśnie po to istnieje, by rozwiązywać takie dylematy.

598828439 122112877641113432 7380929176684691269 n

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *